"Zostań" cz.5
Ledwo mogłam otworzyć oczy, byłam bardzo zaspana a do tego jaskrawe słońce, które wlewało się do pokoju raziło swoim blaskiem. Było mi przyjemnie ciepło od promieni słońca, które skakały po moim ciele. Pomyślałam, że jest jakoś za cicho kiedy odezwał się do mnie:
- Jak się spało iskierko? - Wiedziałam, że to nie sen jednak nie mogłam uwierzyć, że go słyszę. - Wstawaj, szkoda takiej pięknej soboty na leżenie w łóżku. - roześmiał się tak jak zawsze i mimo, że nie patrzyłam na niego dobrze wiedziałam jaki ma wyraz twarzy.
- Jest mi tu dobrze, dzisiaj cały dzień spędzę w łóżku. - na prawdę nie chciało mi się wstawać, ale chciałam też podroczyć się z nim trochę, to ostatnio moja ulubiona czynność.
- Nie kuś mnie, żebym do ciebie dołączył - o to właśnie mi chodziło. Poczułam jak kładzie się obok mnie na łóżku i obejmuję mnie ramieniem.
- Teraz to już na pewno się stąd nie ruszam. - Odwróciłam się twarzą do niego i od razu zarobiłam buziaka prosto w czoło. Uwielbiałam kiedy tak robił, tak spontanicznie, tak czule, tak nagle. Cały On.
"Zostań"
Komentarze
Prześlij komentarz